powrót Ale kanał

berlin

5 Marzec 2016

Już nie pamiętam jak to się zaczęło, trwało dość długo i jakoś w czasach liceum, jedyny czas w życiu, w którym "stać na kasie", było wprost proporcjonalne do problemów z hajsem, raz przyszła cyganka z synkiem, bo taka moda, ona we mnie szpile, on z boku kozak, podchodzi mówiąc "nic nie mam, bieda, brak pracy", ja już chleb wyciągam, wtem synek z lodówki kiełbasy, niefart taki, niech pomyślę, to była zima, miał dobry pullover, w nim kiełbasy trzymał, "niech się zagrzeje on i jego wszystkie kiełby", tak mięsem rzucałam, że byłby drugi Berlin.