powrót Ale kanał

bukiet

27 Sierpień 2017

zmarszczone miała czoło, ubrudzone myślą,
nie zrozumiała żartu, brzmiącego "uczucie chyba wyschło",
zapytuję cięte kwiaty w kolejce pragnień świata,
czy chcecie się dziś sprzedać? czy was strach oplata?
ostatnia sztuka w wodzie, rodzinne zażyłości,
stały w niej wytrwale, nie spraszały gości,
kasjerka do mnie z oczkiem, mruga, że są stare,
ja na nie, one na mnie i pchają w serce wiarę,
polecam doniczkowe, nie trzeba przy nich latać,
stoją, nic nie mówią, pragną zwiedzić też Manhattan,
noż ja pierdolę - myślę, za żarty Pani płacą?
Pani zdania jakoś prawdziwością się nie kwapią,
nie mają dla mnie sensu, nie widzę symboliki,
gdyby chciała Pani kubek, to mąż by szklankę wykpił,
przypuśćmy sytuację, wolny weekend z lubieżnym przyodzieniem,
wjeżdża Pani wózkiem w kuchenną gdzieś aleję,
nie ma Pani w głowie szklanek, sztućców misek,
szuka Pani kubka, w powietrzu czuć sklepowy spisek,
jak na moje oko, doniczkowym kwiatem trzeba się zajmować,
więc wolę taką troskę dla bliskich po kieszeniach chować,
nie muszę się tłumaczyć, wyjaśniając co z bukietem,
stary, nikt go nie chce, to wystarczający defekt,
wszakże by go zdobyć, wyrwę Pani duszę,
Pani mąż to usłyszawszy skończy cierpić swe katusze,
nie chcę żadnych innych, z nich bije radość bycia,
nie mają się za ważne, nie umrą od przepicia,
nie mogą negocjować, żadnych cen czy spraw, pozwoleń,
jak chcą coś wybudować, wychodzą gdzieś za szkołę,
tam sieją, owszem, nie zamęt znany ludziom,
cieszą ludzkie oko - tym się w życiu trudzą,
proszę mi powiedzieć, jak mąż zwykł reagować,
gdy wraca Pani z pracy, chce mu się radować?

rozumiem to milczenie, poproszę o ten bukiet,
pytać który nie wypada, jest jeden, doprawdy masz kobieto tupet,
dobrze, jeśli Pani się upiera, mogę go opisać,
faktycznie trochę zdziadział, trochę nie znał na przepisach,
przebiegł przez czerwone, samochód za nim trąbił,
miał garnitur, wypachniony, no taki, fajny, modny,
wczoraj Pani mąż kupował kwiaty, zajebisty bukiet,
poproszę taki sami i nie dziwota wcale, że dał go innej dupie.