powrót Ale kanał

na murze

7 Styczeń 2016

oddam wszystko Bogu co mam, nieważny jest stan, w którym się znajduję, bo to jakby leżeć na podłodze na wznak i kątem oka gdzieś próbować się unieść, to jest tak gdy próbujesz nieraz, choć każdy mówi, że przecież nie umiesz, a skoro wzbijasz się do góry jak ptak, to dlaczego latając tego w ogóle nie czujesz? odleciałeś przecież nieraz i wracasz na tor jakbyś nie chciał zrozumieć, że świat w którym żyjesz to fart, trzymając go w szponach on Ci znów przelatuje, nie myślisz, że nad sójką jest pan? on tak stał i się wzbiła na chmurze, w skrzydła nie dmuchnął jej wiatr, i potwierdzenia cudu szukała w naturze, nie rozumiejąc, że "amen" to stan, którego słowa nie wzniosą ku górze, w drugim wersie czekała na wiatr, a jego powiew Bóg zatrzymał na murze.