powrót Ale kanał

przebierać ziemniaki

30 Czerwiec 2016

perspektywa chodzenia z kimś wydaje się dość spoko. często jednak to tylko perspektywa pani z warzywniaka, która widując was razem codziennie na przystanku z zazdrością o swój marny żywot, tęskni za czasami, kiedy to ludzie lubili pokazywać się w miejscach publicznych razem. siedzi w budce i przebiera w ziemniakach i słowach, próbuje sobie przypomnieć kiedy to z mężem wyszła gdzieś dalej niż po rozum do głowy, choć to w sumie była jego samotna wędrówka, last minute na ogarnięcie swojego życie małżeńskiego. i patrzy z tej budki na was, codziennie, o tej samej godzinie, jak wychodzicie z tego samego bloku, spokojnie, bez pośpiechu idziecie na ten sam przystanek, myśląc, "że kurwa, przecież pięknie jest dzielić ze sobą takie rzeczy". pech chciał jednak, że oni nawet się nie znali, a łączyła ich w sumie proza życia tylko, ogólno przyjęty system pracy w godzinach 8:00 - 16:00 i fakt, że do roboty nigdy im się nie spieszyło.